Ważne dla tworzącego się stylu gry drużyn krakowskich były występy w ich barwach „przybyszy” – graczy dzielących się swym doświadczeniem gry w zespołach wiedeńskich i nie tylko. W Cracovii duże zasługi dla podniesienia poziomu jej gry wnieśli: Anglik Calder, który uczył obrońców wykopu po niskim łuku i wózkowania; Dlabac z WAC przydzielony do służby wojskowej w Krakowie; Ryszard Singer, były gracz Vienny (przydzielony do oddziałów wojskowych w Krakowie), „znakomity żongler”, który nauczył grać kombinacyjnie krótkimi podaniami dotychczas w ataku grano długim podaniem i szybkim biegiem) i pokazał właściwą rolę środkowego napadu, najważniejszego gracza, panującego nad gra ofensywną drużyny. Zdaniem Kałuży to właśnie Singer pierwszy zademonstrował krakowskim piłkarzom, że głównym zadaniem środkowego napastnika jest „dysponowanie resztą ataku”, pierwszy podawał długie piłki na skrzydła i od niego szkoła krakowska wzięła swój początek. W Wiśle podobną rolę spełnili Dominiak, który nauczył „uderzania piłki zewnętrzną stroną stopy” i Kawara. Trzeba w tym miejscu jednak dodać, że Wisła nie bez powodu szczyciła się, że „przez cały czas swego istnienia pozycję jaką wywalczyła sobie... w szeregu polskich drużyn, zawdzięcza jedynie własnym rodzimym siłom, a nie elementom importowanym”. Chociaż, jeśli wierzyć Mielechowi, zdarzały się w tym pierwszym okresie sytuacje, kiedy to kontraktowano po prostu graczy z drużyn zagranicznych. Tak było w 1913 roku, kiedy to na mecz z Cracovią Wisła zakontraktowała 3 graczy. Rano przyjechali, grali po południu, wzięli swoje i wieczorem odjechali.
W tle tych spotkań piłkarskich toczyła się, kto wie, czy nie ważniejsza gra wokół utworzenia niezależnego od Austriackiego Związku Futbolowego polskiego związku piłkarskiego. Z okazji przyjazdu do Krakowa FC ABERDEEN Wisła zwołała na 21 maja 1911 „zjazd delegatów wszystkich polskich klubów piłkarskich celem powołania do życia Polskiego Związku Towarzystwa Sportowego Piłki Nożnej”. Dusza akcji był red. Antoni Beaupre. Polegała ona na oderwaniu polskich klubów z związku austriackiego i utworzenie własnego. Akcję rozpoczęła Wisła i Czarni. Cracovia i Pogoń pozostały w AZF i niestety, sparaliżowały te próbę, choć na apel Wisły swój akces do PZTSPN zgłosiło szereg klubów prowincjonalnych, dotąd niezrzeszonych. Na czele Polskiego Związku Futbolowego stanął Beaupre, Łopuszański i prezydent Krakowa Rolle. W daleszej konsekwencji związek ten miał przystąpić do Międzynarodowego Związku Piłki Nożnej (UIAFA), konkurencyjnego dla FIFA i skupiającego związki krajowe na zasadzie narodowości. FIFA skupiała związki na zasadzie państwowej, co miało dla Polaków duże znaczenie, gdyż do pierwszego związku mogły należeć kluby piłkarskie jako kluby polskie, a do drugiego tylko za pośrednictwem AZF i jako „cząstka Monarchii Austro – Węgierskiej”. Obydwa związki rywalizowały ze sobą i stwarzały szereg barier uniemożliwiających kontakty sportowe między klubami do nich należącymi. Dzięki uczestnictwu w UIAFA drużyny polskie mogły grac z drużynami angielskimi (planowano taki mecz w czerwcu), duńskimi i czeskimi, co przyczyniłoby się do rozwoju piłki w Polsce. Zerwałyby jednak kontakty z drużynami wiedeńskimi i węgierskimi.
PZF zrzeszał z liczących się klubów tylko Wisłę, Czarnych i Lechię oraz kluby prowincjonalne. Zgłosił swój akces do UIAFA, co wywołało konflikt z AZF i zakaz rozgrywania spotkań klubów zrzeszonych w austriackim związku z Wisła i innymi członkami PZF. Koszty sprowadzenia drużyn czeskich, nie mówiąc już o przedstawicielach innych nacji, okazywały się zbyt duże dla znajdującej się jeszcze w powijakach Wisły. Z tego tez powodu niezwykle ambitny program spotkań wiślacko – czeskich zaplanowany w wiosenno – letnim programie klubu został tylko częściowo zrealizowany. Ostatnią tego raodzaju potyczką był mecz z „mistrzem Europy UIAFA” Czeskim Związkiem Piłkarskim 17. 06 (1:6). Bojkot Wisły przez kluby polskie należące do AZF doprowadził do tego, że związek, który miał być „wyrazem manifestowania uczuć narodowych i niezależności sportu polskiego od wpływów Austrii”, przestał istnieć. „W lipcu 1911 r. widzi się Wisła zmuszona, z powodu przymusowego bojkotu przez krajowe kluby, z powrotem wstąpić do Austr. Związku Footb., aby móc rozgrywać zawody z drużynami krajowymi”. Tak to aspekt sportowo – organizacyjny całego przedsięwzięcia przeplatał się z patriotyzmem. W tym wypadku wygrał ten pierwszy.”*
* P. Pierzchała, Z Białą Gwiazdą w sercu, Kraków 2006, s. 27 - 28.
Redakcja KibiceWisly.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.