Kontuzja dyplomatyczna
Biorę to za „pierwsze koty za płoty”. Będą musieli wobec tego, według moich obliczeń, wygrać z Lechem, z Legią, z Cracovią. Tak! Muszą!
Moim zdaniem…no nie wiem, co się stało no. Wie Pan, trzeba być przy drużynie, żeby móc dywagować. A tu tak, jeden błąd i koniec. A przecież są napastnicy, powinni coś strzelić, nie?
To jest niedobre, że to takie niezgrane jest, przecież grali te sparingi. Ale sprawa jest, ja Panu powiem! Że tych zawodników to Wisła kupuje w ostatniej chwili. Nie ma czasu, żeby drużynę scementować…
Ten nowy. No na pewno jest szybki…bo Bułgar! Błyskotliwy też, oni mają tę energię. A co do Brożka…albo się nie leczył albo jest to kontuzja dyplomatyczna. Bo do tego czasu, przy tych środkach, jakie mamy dzisiaj, to dawno powinno być załatwione. Coś mi się to nie podoba. Jak była reprezentacja to też unikał….no takie mam odczucie. Nie wiem. To jest sprawa trenera, jak on to widzi.
Bez kija ani rusz
Nic, trzeba liczyć na ten następny mecz z Arką. Jakby tego nie wygrali to już naprawdę… Mają wygrać, koniec! To nie jest drużyna, której się należy bać.
Wie Pan, ja uważam, że oni zaczną grać. Że nawet to na dobre im wyjdzie, że dostali w dupę. Przez to może się otrząsną i powiedzą: „ohoo! to jednak nie ma spacerków.”. I zaczną grać, zaczną biegać. Przecież nie zapomnieli jak to się robi, tylko to nastawienie psychiczne w danym momencie, w danym dniu…
Jest niewątpliwe…,że Wisła lekceważy sobie pewne drużyny. Nie wolno tego robić. I teraz, jeśli nimi nie potrząsną, to gówno będzie! Trzeba nimi trzepnąć o ścianę. Ja już Panu mówiłem, że Skorży brakuje tego. To jest dobry trener, ale bez kija to oni nie będą grali. Tak mi się to wydaje. Żeby ktoś stał i zmusił ich do wysiłku.
Ekonomiczna niewiedza
Oni muszą wiedzieć, że są zawodnikami płatnymi. Tak jak każdy pracownik. Jak podpisali kontrakt, to muszą go uczciwie wykonywać. Przecież im pieniądze uciekają. Czy oni o tym nie wiedzą? Następne, przecież oni mają ściśle określooony czas, kiedy mogą jako zawodnicy istnieć na rynku. Bo skończą karierę i kiedy oni zarobią na to, żeby żyć na jakimś poziomie. Co? Z Pustą kieszenią? No to będą mu przez rok, dwa stawiać wódkę, poklepywać, a potem? Będzie „spieprzaj” i tyle w temacie. No takie jest życie.
To jest określony czas. No teraz premia im przepadła, to co, tacy bogaci już są? To po co trenują? Jak tak to niech idą w pierony jasne!
Dlatego…trzeba nimi trzepnąć porządnie, bo tu już trzeba wygrywać. Teraz z Arką, a potem z Legią, Lechem….Derby! Muuuszą wygrać. Absolutnie!
Amatorzy kontra zawodowcy
Za moich czasów też niektórzy w pewnych meczach się oszczędzali. Ale wtedy wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Treningi były dwa razy w tygodniu, każdy miał swoją normalną pracę i po niej przychodził na zajęcia. A mecz…no byli tacy, że jak był w niedzielę to w piątek, a i nawet w sobotę sobie wypili. I potem musieli się „oszczędzać”. No bo wie Pan, jak zmęczony, to choćby chciał to by rady nie dał. Byli tacy, co byli bardzo zmęczeni już przed meczem. Że jak wyszli po 10 minutach, to koszulkę można było wykręcać, tylko nie na trawę, bo to wysokoprocentowa ciecz była i zielono w tym miejscu już by na pewno nigdy nie było. No, ale to było amatorstwo, a dzisiejszego zawodowca nie ma, co tłumaczyć! Jakbyśmy tak tłumaczyli każdego pracownika, to byśmy nic nie zrobili. Żadne przedsiębiorstwo, żaden zakład, żadna firma. Nic by nie funkcjonowało.
Redakcja KibiceWisly.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.