Poprzedni weekend był nietuzinkową szansą dla wszystkich fanów Białej Gwiazdy na zademonstrowanie miłości do trójkolorowych barw, którą okazać można było pojawiniem się na meczach koszykarek i piłkarzy Wisły, jak również stawiając się na wyjazdowej potyczce Lechii Gdańsk w Wodzisławiu.
Ponad 200 reprezentantów ABG wyruszyło w piątek do Brna, by swym dopingiem wspomóc koszykarki Wisły w walce o upragniony awans do najlepszej czwórki kobiecej Euroligi.
Blisko 500 fanów (tylko 384 z nich mogło wejść na stadion) dzień później wybrało się w podróż do Bełchatowa, by zaznaczyć swą obecność na tamtejszym stadionie przy okazji kolejnej potyczki podopiecznych Macieja Skorży w drodze po mistrzowski tytuł.
Z kolei 140 Wiślaków w piątkowe popołudnie wyruszyło do Wodzisławia, by swą obecnością wspomóc fanów Lechii Gdańsk na ich pierwszym, wiosennym wyjeździe.
Relację z wypadu do Wodzisławia przygotowała Natalia.
Dzień przed Naszą wizytą w Bełchatowie, mogliśmy udać się na Śląsk, aby obejrzeć mecz Odra Wodzisław-Lechia Gdańsk. Tym samym każdy z Trójkolorowych kibiców, któremu nie jest obce hasło "wyjazd rzecz święta" mógł spędzić swój piątkowy czas w Wodzisławiu, wspierając Lechię Gdańsk.
Po raz kolejny przy takiej okazji ze stolicy Małopolski wyruszyła liczna grupa pojazdów kołowych. Część podróżowała busami organizowanymi przez SKWK, a reszta udała się samochodami. Ja osobiście udałam się busem.
Podróż minęła spokojnie, lecz nie tak szybko jak zazwyczaj, gdyż … kierowca pomylił drogę :). Ostatecznie jednak znajdujemy się pod bramą wejściową na sektor gości. Nie wszystkim udało się jednak wejść na pierwszy gwizdek sędziego, gdyż kilkanaście minut przed rozpoczęciem spotkania pod bramą zebrała się liczna grupa kibiców i wpuszczanie ich an obiekt zajęło trochę czasu.
Na naszym sektorze zawisła jedna flaga Wisły: Wisła-Bronowice oraz trzy flagi Lechii: Lechia-Przymorze, Pruszcz Gdański oraz Kartuzy. Ostatecznie na sektorze gości melduje się 260 kibiców Lechii, 140 Wisły, 39 Śląska oraz 15 kibiców Piasta Gliwice.
Mimo, że na trybunach była większość miejscowych fanów, doping dla Lechii był dobrze słyszalny. Na stadionie przy ulicy Bogumińskiej 8 można było usłyszeć "Lechia Gdańsk!" jak również inne biało-zielone pieśni. Nie zabrakło również pozdrowień dla Lechii zgodowiczów.
Sam mecz nie był jakimś wybitnym widowiskiem. Moim zdaniem piłkarze Lechii grali lepiej niż piłkarze Odry. Nie zabrakło okazji do zdobycia bramek dla obu drużyn, jednak mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
Po ostatnim gwizdku zawodnicy Lechii podeszli pod nasz sektor podziękować za przybycie i doping. Wszyscy kibice na sektorze już po krótkiej chwili mogli udać się do swoich pojazdów i rozpocząć podróż do domu. Tym razem większość do Gdańska. My oczywiście udajemy się do Krakowa. Droga powrotna minęła nam bardzo szybko. Do Krakowa docieramy bez żadnych problemów. Ponieważ pora była już dość późna trzeba było wracać szybko do swoich domów, aby zregenerować siły na sobotni mecz Wisły w Bełchatowie.
Redakcja KibiceWisly.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.